Witam, podczas lotu dron w trybie N zahaczył o gałązkę i wpadł do śniegu. Temp na polu około -2st. C. Avatę po odnalezieniu (około 1 minucie) wyjąłem ze śniegu odłączyłem baterie, po czym przedmuchałem powietrzem z ust schowałem wysuszyłem w domu i tu zaczęły się problemy. Podczas wiosennego oblotu wyświetlił mi w googlach ,,sensor error'' poczytałem że wtórna kalibracja sensorów może naprawić problem przez program ,,DJI Assistant 2 (Consumer Drones Series)'' lecz błąd dalej występował. Po wystartowaniu dronem ,,na siłę'' dron czasem trzyma idealnie pozycję podczas nieruszania drążkami w trybie ,,N'' a w większości zaczyna powoli się wznosić lub opadać przechylać w prawo lub lewo. dodam że dość tępo łapie GPS. Dron jest od maja 2025 po gwarancji DJI Care więc naprawa w ich serwisie chyba przewyższy wartość drona. Proszę mi doradzić co teraz z nim robić? gdzie może być usterka ?
Komentarze5
Najprawdopodobniej…
Najprawdopodobniej uszkodzone (albo zawilgocone i skorodowane) są dolne czujniki wizyjne / wysokości lub ich taśmy, ewentualnie sam moduł IMU – stąd błąd „sensor error”, dryfowanie i problemy z trzymaniem pozycji.
dziękuje za komentarz,…
dziękuje za komentarz, czytałem że przy wpadnięciu do rzeki czy tam generalnie wody należy drona rozkręcić na poszczególne moduły i przemyć alkoholem izopropylowym usuwając osady ze styków lub płytek elektrycznych, zostawić z 2-3 dni w suchym miejscu a następnie poskręcać z powrotem i próbować latać, co o tym sądzicie ? W tej sytuacji ile może sobie policzyć serwis DJI ?
Uszkodzony dron Dji Avata
Brzmi, jakby Avata dostała po którymś z czujników (IMU / dolne sensory / barometr) i sama kalibracja „programowa” już tego do końca nie ratuje.
Skupiłbym się na tym, co jeszcze realnie można zrobić w domu, zanim uznasz, że to temat dla serwisu albo „dawca organów”:
1. Dokładne osuszenie i „odgrzybianie”
- Jeśli od upadku minęło mało czasu, zostaw drona na 1–2 dni w suchym, ciepłym miejscu (ale nie na kaloryferze – raczej obok), najlepiej z pochłaniaczem wilgoci.
- Nawet jeśli wydaje się suchy, w środku często coś jeszcze potrafi trzymać wilgoć.
2. Oględziny czujników z zewnątrz
- Weź mocną latarkę i obejrzyj dokładnie wszystkie „oczka” od spodu i z przodu – małe kamery, otwory, wszystko, co wygląda jak czujnik.
- Szukaj rys, pęknięć, zaparowania, białego nalotu – jak coś takiego widzisz, to już mocny sygnał, że któryś sensor dostał.
- Delikatnie przetrzyj soczewki ściereczką do okularów (miękka mikrofibra), bez żadnej chemii albo z minimalną ilością płynu do optyki.
3. Aktualizacje + pełne kalibracje
Zrobisz zapewne większość z tego, ale w jednym ciągu:
- Zaktualizuj wszystko do najnowszej wersji: dron, gogle, kontroler.
- Na zewnątrz, z dala od metalu i budynków:
- skalibruj kompas,
- skalibruj IMU,
- W domu / w miejscu z równym, jasnym oświetleniem:
- zrób od nowa kalibrację sensorów wizyjnych w Assistant 2, bardzo dokładnie prowadząc drona po wzorze na ekranie, bez pośpiechu.
4. Test na „idealnych” warunkach
- Wybierz dzień z minimalnym wiatrem.
- Lataj nad wyraźnym, kontrastowym podłożem (asfalt, trawa, ziemia), NIE nad śniegiem i nie nad jednolitą powierzchnią.
- Wystartuj, zawieś drona nisko (1–2 m), nie dotykaj drążków i patrz:
- czy zaczyna sam się wznosić / opadać,
- czy dryfuje w bok.
- Jak tylko zacznie robić dziwne rzeczy – natychmiast lądowanie, nie czekaj aż „może się uspokoi”.
5. Co po tym wnioskować
- Jeśli po powyższym dalej wyskakuje „sensor error” i dron sam sobie „pływa”, to w praktyce znaczy: coś w środku jest fizycznie uszkodzone (sensor / moduł / płyta), a nie tylko rozkalibrowane.
- Tego w domu już nie „naprawisz” – można tylko żyć z usterką (co przy Avacie jest średnio bezpieczne) albo oddać do diagnozy.
6. Co z serwisem, żeby nie przepłacić
- Zamiast od razu pakować się w oficjalny serwis DJI, poszukałbym dobrego, niezależnego serwisu dronów i poprosił o samą diagnozę i wycenę (czasem jest za grosze albo wręcz za darmo przy późniejszej naprawie).
- Jak usłyszysz, że trzeba wymienić np. moduł wizyjny / IMU / płytę za kwotę zbliżoną do wartości używanej Avaty – wtedy decyzja jest prosta: albo sprzedajesz uszkodzonego „na części”, albo bierzesz to na klatę, jeśli bardzo lubisz tę sztukę.
W wersji maksymalnie po ludzku:
- zrób porządne suszenie, czyszczenie, update i komplet kalibracji,
- sprawdź, jak się zachowuje nad ziemią w bezwietrzny dzień,
- jeśli dalej się buja i krzyczy „sensor error” – najpewniej padł mu któryś z czujników i sam w domu tego już nie odratujesz; wtedy sens ma tylko tani, niezależny serwis na diagnozę albo sprzedaż jako uszkodzony.
Pozdro
Dziękuję za wyczerpującą…
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. A więc:
1. Dron wpadł do śniegu z 3 miesiące temu, oczywiście go osuszałem bez rozkręcania używając suszarki do włosów lecz z daleka by ciepłem nic nie uszkodzić. Później leżał z 3 dni w spokoju by dosechł.
2. Dron ma zerowe uszkodzenia mechaniczne zero rys, pęknięć, itp. zahaczył o gałęź zrobił 180 st. i się wyłączył a to było 50m dalej. Przeleżał w śniegu z 1 min. zanim dobiegłem i wyciągając baterię.
3. Aktualizacja jest konieczna ? Mam w googlach dji v2 wgrany mod na większa moc i lepszy zasięg do tego nie wiem czy nie będzie bardziej przestrzegane ograniczenia stref lotu. Rzecz jasna ich nie naruszam.
6. Macie może jakieś namiary do takich serwisów?
Co sądzicie by rozebrać drona i go wysuszyć, przemyć alkoholem izopropylowym?
Po przemyciu alkoholem…
Po przemyciu alkoholem izopropylowym gps-a dron działa jak nowy.